Adres:
Parafia Ewangelicko – Augsburska w Zabrzu
pl. Klimasa 3, 41 – 800 Zabrze
tel. (0-32) 271-16-93, fax. (0-32) 278-58-12
e-mail: zabrze@luteranie.pl
Strona główna > wiara_a_nie_grzech
Wybierz rozmiar tekstu: A A A

 

2013-02-24  Słowo niedzieli 

 

 

Aby celniej trafiać, nie chybić

 

 

I rzekł znowu do nich: Ja odchodzę, a wy mnie szukać będziecie i w grzechu swoim pomrzecie; dokąd Ja odchodzę, wy pójść nie możecie. Rzekli więc Żydzi: Czyżby chciał sobie życie odebrać, że mówi: Dokąd Ja odchodzę, wy pójść nie możecie? I rzekł do nich: Wy jesteście z niskości, Ja zaś z wysokości; wy jesteście z tego świata, a Ja nie jestem z tego świata. Dlatego powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Jeśli bowiem nie uwierzycie, że to Ja jestem, pomrzecie w swoich grzechach. Wtedy pytali go: Kimże Ty jesteś? Jezus odpowiedział im: Po co Ja w ogóle mówię do Was? Wiele mógłbym o was mówić i sądzić, lecz Ten, który mnie posłał, jest wiarogodny, a Ja to, co usłyszałem od rzekł Jezus: Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja jestem i że nic nie czynię sam z siebie, lecz tak mówię, jak mnie mój Ojciec nauczył. A Ten, który mnie posłał, jest ze mną; nie zostawił mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się jemu podoba. Gdy tak mówił, wielu uwierzyło w niego.

 

                                                                                                                                                   J 8, 21-30

 

Drogi Zborze,

Człowiek raz ma problem z diabłem (to przed tygodniem), innym razem z Bogiem (np. dzisiaj Żydzi z Jezusem). Ciągle jakieś problemy wyrastają na horyzoncie. Zawsze istnieje też niebezpieczeństwo, że człowiek przylgnie do ziemi, to znaczy oklapnie, że nic nie będzie w stanie pociągnąć go ku górze; zainspirować, obudzić, poderwać, że będzie zgorzkniały. A wiara ma właśnie taki sens, że ma człowieka poderwać ku górze, aby nie oklapł, nie osiadł na laurach, nie pogrążył się, nie zatracił tego, co wartościowe, nie przegrał, nie został strącony w otchłanie piekła. Aby człowiek wyszedł cało z igraszek z diabłem przychodzi Ten, który jest z wysokości, niekoniecznie z wysokich gór, czy wyżyn, ale od Tego, który człowieka podnosi, wzmacnia, uwalnia i uzdalnia, czyli od Boga.

Niedziela to jest taki moment, niekoniecznie abyśmy wzbili się na wyżyny intelektu, ale abyśmy rozgrzali trochę serca, poruszyli sumienie, poszukali kontaktu z Bogiem, pomyśleli o relacjach z Nim. Pomyśleli o tym, co w górze. Czyli o tym, co Boże.

Na co dzień myślimy o tym, co ziemskie i od tych ziemskich rzeczy głowa rośnie i boli. Powie ktoś: od niebiańskich rzeczy, od Bożych spraw też głowa może rozboleć. Kiedy Żydzi na przykład wytężali swój umysł, ćwiczyli pamięć, szukali sposobu na Jezusa i nie potrafili. Jednych gorszył, innych zachwycał, jedni stawali się Jego uczniami, inni szukali sposobu, aby się Go pozbyć.

Przyznajmy, Jezus swoimi wypowiedziami nie tylko Żydów zaskoczył. On i nas dzisiaj zaskakuje. Niektórzy z tego zaskoczenia nie wierzą, nie rozumieją. Inni, gdy słuchają, zaczynają wierzyć.

Jedno zdanie w tej rozmowie jest rozbrajające: jeśli nie uwierzycie, że to „Ja jestem” pomrzecie w grzechach swoich, jeśli nie uwierzcie, przegapicie szansę na zbawienie.

Jezus przestrzega faryzeuszów przed skrajnym formalizmem. Przecedzacie komara a połykacie wielbłąda, dbacie o czystość zasad, sami jesteście pełni zepsucia.  Pomrzecie w grzechach swoich.

W języku greckim słowo „grzech” brzmi: „hamartia”, a „hamartia” to pojęcie z łucznictwa. Jeśli ktoś napinał łuk, by strzałę wysłać do celu i nie trafiał tylko pudłował, mówił hamartia. Grzech więc to minięcie się z celem. Grzech to spudłowanie.

Jezus przyszedł do nas, abyśmy celniej trafiali, trafiali w to, co ważne w życiu, abyśmy nie umierali w poczuciu klęski, że się w życiu spudłowało, że nie się nie trafiło do celu. Ile razy zdecydowaliśmy się na chybione wypowiedzi,  chybione zachowania, czy chybione inwestycje. Trafiać w to, co ważne to także odkrywać sens i radość w życiu. Ale żeby trafiać, trzeba uwierzyć Chrystusowi. Trzeba dobrze ocenić swoją sytuację.

Jak Mu uwierzymy, to będziemy zdolni wypowiedzieć takie słowa, jakie On wypowiedział. Słowa mieszkańca ziemi, który nie spudłował, ale trafił w sedno: Ten, który mnie posłał, jest ze mną; nie zostawił mnie samego, bo ja zawsze czynię to co musie podoba. To jest świadectwo dziecka o Ojcu i sobie. Ja zawsze czynię tak, jak mnie mój Ojciec nauczył.

Nie chciałbym, aby zabrzmiało to zbyt dumnie i zarozumiale, ale Kościół ewangelicki jest kościołem z wysokości. Co nas uprawnia do takiego wyznania? Jest kościołem zasłuchanym i zapatrzonym w swojego Zbawiciela, który został wywyższony dla naszego ratunku i zbawienia, skupia się łasce, czyli na tym, co przychodzi do nas z góry. Nie myśli o tym, co sami jesteśmy w stanie zaoferować. Nie skupiamy się na własnych uczynkach. Co wcale nie oznacza, że nam na nich nie zależy. Ale nie od nich zależy nasze zbawienie.  One nie są naszą zasługą przed Bogiem, ale są efektem naszej zdolności, którą mamy dzięki Bogu. Nie wypływają ze strachu, ale z wdzięczności.

Jak to jeszcze zobrazować? Jak trafić we właściwą religijność, a nie chybić? Dobrym komentarzem są słowa, które przed ponad stu laty zapisał Bolesław Prus: ,,Religię trzeba pielęgnować jak największy skarb, najsilniejszy motor cywilizacji; ale religię prawdziwą, nie martwych tekstów, tylko żywych uczuć i czynów użytecznych, a zarazem podniosłych. Religia prawdziwa daje moc woli, pogodę sercu, skrzydła rozumowi. Zamiast inkwizycji stawia tolerancję, zamiast pogróżek - miłosierdzie, zamiast przekleństw - błogosławieństwa. Ona nie prześladuje innowierców, gdyż rozumie, że różne wyznania są tylko rozmaitymi gościńcami, które prowadzą do jednego Boga. Ona nie polemizuje z nauką, gdyż nie wątpi, że nauka istotnie wcześniej czy później potwierdzi najważniejsze prawdy wiary”.

Prof. Stanisław Obirek, były jezuita, napisał: „W dzisiejszych Kościołach ewangelickich dostrzegam taki właśnie potencjał religijności odpolitycznionej, żarliwej i przejętej Słowem Boga. Być może to właśnie z tych kościołów, zanurzonych w burzliwym morzu katolicyzmu polskiego, który stał się ofiarą własnego sukcesu, wyłoni się nowy rodzaj duchowości. Zakorzenionej w Biblii, wyrastającej z doświadczeń polskiej reformacji, a jednocześnie mądrze otwartej na impulsy nowoczesności”.

Amen.

 

                                                                                                                                                         powrót

 

najnowszy numer

tygodnik

NR 228 | 01.05.2016 | 5. PO WIELKANOCY
archiwum

dane kontaktowe

Hasło roku 2017:

 

Bóg rzekł: Dam wam nowe serce     i ducha nowego dam do waszego wnętrza. 

 

Ez 36,26

                                                        

Adres:
Parafia Ewangelicko – Augsburska w Zabrzu
ul. Klimasa 3,
41 – 800 Zabrze
tel. (0-32) 271-16-93
zabrze@luteranie.pl

 

Filiały Parafii w:
- Zabrze - Mikulczyce,               ul. Brygadzistów 14
- Kędzierzyn - Koźle,                 ul. Głowackiego 17
 

Kancelaria:
poniedziałek – piątek:
9:00 – 14:00;
dodatkowo wtorek i czwartek: 15:00 – 17:00
 

Numer konta Parafii:

Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
41 1020 2401 0000 0102 0180 6496